Podziękowania

Dodano: 2008-04-23 08:39:11 ostatnia aktualizacja: 2009-03-03 17:04:55

Serdecznie dziękujemy:

  • Jadwidze Osuchowej, Prezes Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami - osobie, która poświęciła swoje życie dla ratowania zwierząt, za to, że nas zawsze wspiera, że zawsze możemy do niej zadzwonić, że walczy o prawa zwierząt, że mimo swoich służbowych obowiązków znajduje czas na pomóc zwierzakom, że dzięki jej autorytetowi, uporowi, wiedzy, udaje się wywalczyć bardzo wiele, że jeździ z nami na interwencje, że zawsze doprowadza sprawy do końca, za największe serce jakie znamy. Dzięki niej kochamy zwierzeta - tak jak kochamy.
  • Ani Śmietanie za czas i za to, że jest zawsze kiedy mamy awarie.
  • Pauli Śmietanie - zawsze się znajdzie u niej miejsce dla staruszki.
  • Izie Hinz (Izabellah z forum) za to, że zawsze ma czarny scenariusz przy adopcji, że trochę histeryzuje, za to, że dzięki niej trafiliśmy do Krzyczek, za dziesiątki uratowanych rottków, a przy okazji setki kundelków, że zawsze znosi nasze pomysły, za to, że zawsze u niej w domu znajdują schronienie wszystkie bidy, za to, że się martwi na zapas.
  • Oli Rusak(Lulce z forum) za to, że się zaraziła pasją do rottków, za wszystkie ogłoszenia, za sprawdzanie domów przed adopcjami, za setki kilometrów zrobione z nami, za opiekę nad psami u hotelu i w klinice, za dużo cierpliwości
  • Gosi Stoberskiej (Gosiaczkowi z Forum) za wszystkie nieadopcyjne rottki, ze dziesiątki rottków na "tymczasie" i pod opieką, za zjedzone kanapki, zasikane mieszkanie, za podejmowane trudne decyzje, za opiekę nad psami w klinice, za godziny rozmów przez telefon, za fachowe porady dla nowych właścicieli (nie mówiąc o nas), za wszystkie zarwane noce i weekendy i przejechane setki kilometrów, żeby uratować jakiegoś rottka. Gosia dziękujemy.
  • Gosi (Goskamis z forum) za dom dla Niuni i Hektora, za udowodnienie wszystkim, że można adoptować dorosłe rottweilery do domu gdzie są małe dzieci, za ogromne serce i prace nad psami na "tymczasie", za wielkie serce i za to, że zawsze możemy na Ciebie liczyć.
  • Kasi Pudo (Kasi P z Forum) za opiekę nad psami w klinice, za adopcje Sary, za pomoc merytoryczną w trudnych przypadkach, za spokój i wyciszanie sytuacji, za wieczne udzielanie rad o każdej porze.
  • Agnieszce i Viktorii (Modliszka i BagiraSara z forum) za pilotowanie adopcji ze schroniska w Pabianicach, za "tymczasy", za sprawdzanie domów.
  • Albertowi - przede wszystkim za pomoc w sprawie wiadomego nam schroniska, za snucie tajnych planów i konspiracje, za Barego, Pasze, Czako, Lawe, Alberta. Dziękujemy.
  • Tomkowi K. - za Matyldę, za ogromna pomoc finansowa, za to, że zaraził się chorobą co się zowie rottkomania.
  • Kitce -jest z nami od początku, mimo że nie pisze na forum. Może znów zacznie.
  • Retce1976 - za pomoc finansową, za dom dla Mimi, że zawsze pomaga tym najbiedniejszym.
  • Małgosi Wlazło - za "tymczasy", że zawsze znajdzie jakąś bidę na necie i potem musimy po nią najczęściej jechać, bo nam spokoju nie daje, za to, że podróżuje po rottki, nie mając samochodu.
  • Marcie (Marta025 z forum) za pomoc przy adopcjach ze schroniska z Poznania, za pomoc finansową, za to, ze możemy na nią liczyć przy transporcie psiaków.
  • Agnieszce Kwiatkiewicz (Aga z forum) za "tymczasy" Zuzi, Poli, Zosi i Mordzi. Mimo że zawsze powtarza iż boi się rottweilerów - pomaga, za humorystyczne opisy, za czas poświęcony szczeniakom, że znosi nasz wieczny brak czasu i nocne godziny spotkań.
  • Joli i Markowi - za "tymczasy", za szukanie nowych domów, za to, że dokonała cudu z Tośką.
  • Madzi (Arienka na forum) za "tymczasy" dla rottków "specjalnej troski", za Asa i Sonie. Madzia bez Ciebie żadne z nich nie miałoby szans.
  • Madzi Gruszczyńskiej (Grusi z forum) za wielkie serce, za dom dla Magdy, Azy, za ratowanie Rumby. Za to, że kocha te najstarsze, chore i najbardziej potrzebujace.
  • Doktor Monice Batog z Kliniki dla Zwierząt w Warszawie na ul.Tatrkiewicza, za ogromne poświęcenie w ratowaniu porzuconych psów, za to, że zawsze możemy na nią liczyć, za to, że zawsze możemy do niej zadzwonić o poradę, za czas i serce, które poświęca naszym podopiecznym.
  • Doktorowi Grzegorzowi Chwastowskiemu i wszystkim lekarzom z Kliniki dla zwierząt KrakVet w Krakowie przy ulicy Sanockiej, za ogromną pomóc w leczeniu i ratowaniu naszych rottków, za wizyty domowe i zrozumienie, fachowe porady na które zawsze możemy liczyć.
  • Doktorowi Waldemarowi Wilkołaskiemu z Klinki dla Zwiarząt w Krakowie, za nasze nocne telefony i wizyty, za Bono - rottka z nosówką ,którego nikt nam nie chciał pomóc ratować, za Hektóra (po którym w gabinecie zostało stado pcheł), Maline i Sare i wszystkie inne nasze rottki.
  • Andrzejowi Jaworskiemu - Kierownikowi Krakowskiego Schroniska dla zwierząt, za serce dla psiaków, za fachowość, za znoszenie naszych dręczących telefonów, za odpowiedzialne adopcje i pomóc w znajdowaniu nowych domow. Panie Andrzeju mamy nadzieję, ze nadal będzie Pan nas znosił.
  • Doktor Oldze Jaworskiej - naszej "Pierwszej Pani Doktor", jest z nami od momentu uratowania pierwszego rottka, za ogromną wiedzę i serce dla zwierząt. Pani Doktor dziękujemy za te najcięższe przypadki za Rumbe, Nutke, Honde, Zule i wszystkie inne. Dziękujemy.
  • Klinice Arka w Krakowie - dr Derkowskiemu, dr Baranowi, dr Stefanowiczowi, dr Gaworowi za ratowanie naszych podopiecznych za Tole, Argosa, Zulę, Korę, Aiszę, Sambę i wszystkie inne
  • Ani Malindze - za niezliczona ilość psów na tymczasie, za opiekę nad nimi, zamartwianie się, wizyty u weterynarzy, za ratowanie psów ze schronisk. Aniu bardzo Ci dziękujemy, że mimo swojej gromady psiaków, zawsze byłaś gotowa nam pomóc.
  • Lekarzom weterynarii z Krakowskiego Schroniska dla zwierząt - za to, że zawsze są kiedy zwierzęta potrzebują pomocy, że udzielają nam fachowej porady i z wielkim sercem podchodzą do zwierząt.
  • Małgorzacie i Izabelii Szmurło - za fachową pomoc weterynaryjną, opiekę oraz ratowanie naszych rottków.
  • Całodobowej Klinice Weterynaryjnej WET z ul. Powstańców Śląskich 101 w Warszawie - za ratowanie naszej Zośki nawet w środku nocy.

- Dr Jackowi Banemu z Lecznicy dla zwierząt w Legionowie przy ul. Ogrodowej 2 - za opiekę i ratowanie naszych psiaków.

na początek